Mai majaczyła z braku jedzenia i wody. Głosy zza drzwi brzmiały na gorączkowe i spanikowane. Ale to nie mogło być prawdą. To oni mieli kontrolę. Jeśli byli przerażeni, musiało dziać się coś bardzo złego. Głosy stawały się coraz głośniejsze i bardziej stanowcze.
– Freya – wychrypiała Mai. – Freya, obudź się. – Freya była nieprzytomna już od jakiegoś czasu. Mai robiła, co mogła, by doczołgać się do






