Najdłuższy dzień w ich życiu wreszcie dobiegł końca i wszyscy mogli w końcu zaznać tak potrzebnego snu. Ich ciała, ociężałe od wyczerpania, znajdowały spoczynek wszędzie, gdzie się dało. Tamsin pojechała do domu; Dante, zgodnie z obietnicą, przysłał po nią samochód. Przekazała wszystkim, że wróci rano. Roman padł w pokoju Mai. Ich rozmowa przeciągnęła się do późnej nocy. Mai poprosiła pielęgniarkę






