— Co? — Jego pytanie kompletnie ją zaskoczyło. W jaką grę on z nią pogrywał?
— Jesteś zazdrosna? — powtórzył. Odepchnęła go i zagarnęła koce, by się przykryć.
— Nie, oczywiście, że nie — skłamała. — Dlaczego miałabym być? — Killian uśmiechnął się drwiąco na widok jej zmieszania.
— Myślę, że jesteś — drażnił się, rozbawiony tym, jak bardzo była wytrącona z równowagi.
— Absolutnie nie jestem zazdros






