Lyra stała niechętnie w drzwiach, zachowując czujność.
W tej samej chwili Alaric wstał ze swojego miejsca. Siedział na przeciwległym końcu długiego stołu, naprzeciwko Severusa.
Z ciepłym uśmiechem wyciągnął rękę do Lyry.
Serce Lyry natychmiast się uspokoiło. Podeszła do Alarica i usiadła obok niego, trzymając go za rękę pod obrusem.
– Wspaniale.
Severus zaklasnął, szeroko się szczerząc.
– Moi drod






