Coś stało się z Leanderem.
A sądząc po reakcji Evandera, musiało to być coś poważnego.
— Gdzie on jest! — rzuciła ostro Lyra.
— W swoim pokoju… Czekaj na mnie, Gammo Lyro!
Jednak Lyra zdążyła go już odepchnąć i wbiegła do domu watahy. Gdzieś z tyłu usłyszała głos Alarica wołającego ją z jej pokoju, ale nie miała czasu się zatrzymywać.
Lyra przemknęła przez korytarz, wbiegła po schodach i skierował






