Rowena parsknęła głośno.
— Ja? Zostawiłam Leandera? Było dokładnie na odwrót! Ten pieprzony dupek mnie rzucił!
Zamilkła na chwilę i lekko westchnęła. — Nie, on jest twoim bratem… przepraszam, jeśli cię to uraziło.
— Nie, wcale. Masz do tego pełne prawo.
Lyra była jednak zdezorientowana.
Pamiętała, jak Leander mówił jej, że między nimi wszystko było w porządku. Jedli nawet razem kolację tamtej nocy






