Brielle poświęciła chwilę na poprawienie sukienki, która pogniotła się podczas biegu.
Potem wypięła pierś, uniosła podbródek i podeszła jak dumna księżniczka.
— Dzień dobry.
Powiedziała uprzejmym, lecz zdystansowanym głosem.
Damy odwróciły się gwałtownie w szoku. Zwłaszcza Astraea. Jej ruch był tak gwałtowny, że niemal przewróciła filiżankę.
— Księżniczko Brielle, c… co ty tutaj robisz? — wyjąkała






