Lyra gwałtownie uchyliła się w prawo, o cal unikając ostrza.
Ruch mordercy był szybszy, niż przypuszczała.
Zamaszyście wymierzył cios w ramię Lyry.
Lyra była wyszkoloną żołnierką.
Była pewna, że zdoła powstrzymać to uderzenie.
Uniosła ramię, próbując przechwycić jego rękę—
HUK!
Siła uderzenia odrzuciła ją do tyłu, aż uderzyła w szafę. Głośny dźwięk trzaskającego drewna poniósł się echem po pokoju.






