— G… Gamma?
Julian wydał z siebie dziwny dźwięk, jakby właśnie dostał cios w twarz.
— Jak to możliwe! — krzyknęła Hestia piskliwym głosem. — Ty? Lyra? JAKO GAMMA?!
Nie mogła w to uwierzyć.
Hestia doskonale pamiętała, jak słaba i żałosna była jej córka. Lyra była kiedyś workiem treningowym dla innych dzieci i nawet nie odważyła się oddać.
Hestia nigdy nie przepadała za Lyrą, bo uważała ją za nieuda






