ZANE'S POV
Całowałem ją.
Całowałem ją, by zmyć gniew z jej warg, i to było tak wspaniałe uczucie.
Początkowo stawiała opór, ale dość szybko roztopiła się w moich ramionach jak masło, a ja to uwielbiałem.
Kochałem ją.
Nie dbałem o to, czy uważała, że mam na jej punkcie obsesję.
Miałem obsesję. Nie byłem Griffinem ani Rykerem i nie obchodziło mnie, w jaki sposób oni reagują na to, że przesiaduje tu






