Miałam właśnie swoją chwilę z Sy’em, piękną chwilę odnowienia kontaktu. Sy był wobec mnie niezwykle szczery, mówił mi, jak bardzo się o mnie martwił i, nie będę kłamać...
To było miłe.
To uczucie, gdy ktoś się o ciebie martwi – ktoś, kto nie jest ze mną związany, ktoś, kto nie dba o mnie tylko z powodu więzi mate, ale dlatego, że naprawdę obchodzi go mój stan.
Ktoś, kto pyta, czy wszystko będzie d






