— Dobra, żebyś wiedział: nic z tego, co się stało, nie było moją winą — zaczęłam obronnym tonem.
— Doprawdy trudno mi w to uwierzyć, Elaro. Od pierwszego dnia, kiedy cię poznałem, masz tę wyjątkową zdolność do pakowania się w kłopoty i najwyraźniej wciągania w nie wszystkich wokół siebie. To jeden z powodów, dla których nie lubię, gdy Sien spędza z tobą czas — narzekał Gavin.
— Doprawdy? Cóż, ty t






