— Mówiłem ci już, żebyś się zamkn... Argh!!! — zaczął Viper, ale nagle wrzasnął z bólu.
Właśnie uderzyłam go łokciem w bok, przez co natychmiast upuścił nóż, jęcząc głośno.
Patrzyłam, jak osuwa się na ziemię, trzymając się za brzuch.
Chwyciłam go za włosy, nie pozwalając mu wić się na ziemi tak, jak by tego chciał.
— Mówiłam ci, że nie będę ostrzegać dwa razy — warknęłam do niego wściekle, trzymaj






