Co to ma do cholery znaczyć? To była pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy.
– Ej, gdzie podział się Viper? – zapytał z tyłu jeden z mężczyzn.
– Nie mam pojęcia, przecież tu był, a potem nagle zniknął; zresztą, dlaczego mnie o to pytasz, przecież obaj patrzyliśmy na niego w tym samym momencie – odparł drugi.
Pozostali faceci za moimi plecami zaczęli szemrać pod nosem, a ja podniosłam się i wypro






