PERSPEKTYWA ELARY
Czułam, jak energia w pomieszczeniu gwałtownie się zmienia, gdy tylko przekroczyłam próg domu.
— Hej, Tobiasie — przywitałam się chłodno, wchodząc do środka.
Tobias spojrzał na mnie i powoli wstał, jakby trawił fakt, że naprawdę stoję przed nim, podczas gdy Nadia pobladła śmiertelnie.
— Um... czy coś się stało? — musiałam zapytać, bo atmosfera w pokoju była gęsta od napięcia.
— O






