PERSPEKTYWA ZANE'A
Stała przed Alfą Derrickiem, kiedy wszedłem do domu.
Wyglądała tak niewinnie i była wyraźnie zszokowana moim widokiem, ale nie umknęło mi to, jak mocno zacisnęła usta, gdy przechodziłem obok.
Wcale nie cieszyła się na mój widok.
A to mnie cholernie drażniło.
— Poprosiłem Elarę, żeby poszła ze mną złapać Lunę Corrine, ponieważ już wcześniej ją powstrzymała. I nie — powiedziałam,






