Poddali się gorącym pocałunkom na miękkim, wygodnym łóżku Juliana. Jej ciche jęki stawały się coraz głośniejsze, aż wypełniły powietrze w sypialni. Jego pocałunki stawały się głębsze, a dotyk wręcz elektryzujący. Pozwoliła mu delektować się swoimi ustami; nagle jego wargi zsunęły się na jej żuchwę… a potem na szyję. Odrzuciła głowę w bok, by ułatwić mu dostęp.
Jej dłonie błądziły po jego plecach,






