MINĘŁY DWA DNI, a rutyna Elary pozostała bez zmian. Szkoła, dom i od nowa. Julian regularnie sprawdzał, co u niej, dzwoniąc, jako że sam był zajęty swoimi sprawami biznesowymi.
Co do Dantego… westchnęła głęboko i zaczęła pukać długopisem w zeszyt, spoglądając przez okno pustej sali lekcyjnej. Nie widziała go ani nie miała z nim kontaktu od czasu ich ostatniego spotkania na lotnisku.
Nie wiedziała,






