— ELARA! Julian dzwoni! — krzyknęła Sera.
Słyszała to, ale nie mogła jeszcze wyjść, bo całe jej ciało było pokryte pianą. Brała kąpiel, na litość boską.
— Odbierz, proszę! — odkrzyknęła.
— Co?! — zawołała Sera, co ją rozśmieszyło. Przygryzła dolną wargę.
Nie odpowiedziała już i czekała na kolejne narzekania Sery, ale zapadła cisza. Odkręciła prysznic i spłukała pianę.
Kiedy skończyła, narzuciła sz






