ELARA
Pierwszego dnia na uczelni byłam nieopisanie szczęśliwa. W końcu dotarłam do ostatniego etapu bycia kujonką. Żartuję.
— Nie spodziewałam się, że ten uniwersytet może być aż tak cholernie wielki — stwierdziła Sera, gdy siedziałyśmy na ławce przy wejściu, patrząc na wysoki budynek.
— Wiedziałyśmy, że to nie jest tylko jeden budynek. Nie zwiedziłyśmy jeszcze wszystkiego. Skoro dzisiaj mamy tylk






