Mijały godziny, a Elara nie mogła zasnąć. Wciąż zmieniała pozycję, ale sen nie przychodził.
Czy to przez to, że ciągle rozmyślała o tym, co wydarzyło się wcześniej z Dantem? A może miało to coś wspólnego z tą torturą. Niech to szlag, Dante nawet nie wszedł w nią głębiej — a tego pragnęła najbardziej.
„Jak on śmiał?”, myślała.
— Ugh! — jęknęła. Dopilnuje, żeby się z nim wyrównać. Czuła się wcześnie






