Wychodząc z gabinetu, skierowała się prosto do Leśnej Chaty. Idąc, widziała strażników i służących przeczesujących teren, szukających i nawołujących.
Hadria podążała tuż za nią, a jej palce szybko śmigały po klawiaturze telefonu, gdy próbowała skontaktować się z kim tylko mogła.
Tempo wydawało się Kaelie zbyt wolne; zrzuciła buty i pobiegła do chaty. Hadria podniosła buty i ruszyła za nią.
Gdy cha






