Deszcz bębnił o szybę, przybierając na sile. Z czasem stał się jedynym słyszalnym dźwiękiem, obok odgłosu przewracanych kartek.
Blokada zakończyła się sukcesem. Pora kolacji dawno minęła, ale nikt nie jadł; siedzieli i czekali. Wysłali kilku zwiadowców, by obserwowali teren i natychmiast ich powiadomili o jakimkolwiek ruchu.
– Drugi oddział zwiadowców opuścił terytorium – zameldował Ezra.
– Jakiko






