Wycie Cyrusa niosło się echem przez mile.
Podążał za zapachem najlepiej jak potrafił, ale zbyt wiele innych woni maskowało jej ślad. Przybrał ludzką formę, zostając nagim przed światem.
Świat Cyrusa obracał się w zgliszcza. – Znajdźcie ją – warknął, siedząc w miejscu.
Wojownicy ruszyli do akcji, przerażeni spokojem króla. Większość samców oszalałaby z niepokoju, gdyby ich towarzyszka zaginęła. Ale






