Zander
„Wracaj! Wracaj, do diabła! Głupia ludzka istoto!” – głos Strykera rozdzierał mi czaszkę, gdy pędziliśmy z powrotem w stronę Lunastone. Jego wściekłość pulsowała w każdej żyle; stawał się naprawdę potężny, próbował zmusić mnie do odwrotu.
„Zostawiliśmy ją. Zostawiliśmy naszą mate po tym wszystkim, co wydarzyło się ostatniej nocy?! Jak mogłeś jej to zrobić?!”
„Myślisz, że o tym nie wiem?” –






