Dziadek Blackwood poklepał Alistaira po ramieniu, podczas gdy inni piszczeli z ekscytacji nad nowym pierścionkiem Seraphiny. Silas patrzył, jak wychodzą z pokoju, i ruszył w ich ślady.
– No to mamy ślub do zaplanowania! – wrzasnęła Vivian, klaszcząc w dłonie.
– Miałam zamiar powiedzieć to samo! – zaśmiała się Maya.
Seraphina nic nie mówiła, tylko wpatrywała się w pierścionek na palcu i promieniała






