Dolne odcinki Mglistej Rzeki były dość opustoszałe. Oba brzegi wyglądały niemal identycznie, a nierówny teren sprawiał, że ciężko było cokolwiek tam zbudować, więc mało kto tam mieszkał.
Stado ślepowronów sfrunęło w dół, ku trzcinowisku, i osiadło tam.
Rzecznik wydał z siebie okrzyk, niczym oznaczając miejsce zbrodni. – Pani Summer, to dokładnie tutaj!
– Dzięki! – odpowiedziała Nina.
Nina sięgnęła






