Nina wpatrywała się w katastrofę w swoich dłoniach, całkowicie oniemiała. – Stary, co to ma być?
W tym momencie przybiegła ta pani od hot dogów, co zwykle, z torbą pełną składników. Kiedy zobaczyła rozgrywającą się katastrofę, prawie zemdlała.
– O mój Boże! Odsuń się i pozwól mi to zrobić! – zawołała. – To nie jest hot dog. Smażysz moją reputację na wiór!
Gdy szybko zabrała się do przygotowania św






