Grubasek, którego brzuszek był już wypchany jedzeniem, podskakiwał na Claire, zostawiając maleńkie, uformowane w kształt kwiatków odciski łapek na jej jasnej sukience.
Ich wiewiórczy przyjaciele, których poznali w Posiadłości Pinehill, również krążyli wokół Claire.
"Wow, dłonie tej pani pachną tak ładnie!"
"Cała pachnie niesamowicie, lepiej niż cokolwiek, co kiedykolwiek jadłem!"
Wiewiórki obległy






