Głos Lorelai był ciężki od współczucia. – Później Tanyi po prostu w niczym się nie wiodło, bez względu na to, czego próbowała. Jej stan psychiczny gwałtownie się pogorszył i zaczęła naprawdę w siebie wątpić.
– Zajęło jej mnóstwo czasu, by odkryć, że całe jej nieszczęście zaczęło się od tego oszusta, który ukradł jej miejsce i któremu pomagali potężni przyjaciele.
– Zanim Tanya poskładała to wszyst






