Simon delikatnie poklepał ją po plecach, a jego własne oczy zaszkliły się łzami. Po chwili wyciągnął rękę i opuszkami palców miękko otarł łzy z jej policzków.
Powiedział: "W porządku, koniec płaczu. Tata cieszyłby się razem z nami, gdyby to widział. Wszystko już dobrze z całą naszą trójką."
Nina skinęła z mocą głową. "Tak! Wszyscy świetnie sobie radzimy! I będzie tylko lepiej!"
Z oczu Lorelai równ






