Recepcjonista nie zauważył subtelnego napięcia wiszącego w powietrzu i z uśmiechem kontynuował prezentację. – Panie Hayes, to Colter, syn naszego szefa.
– Tak naprawdę jest instruktorem walki w regionalnym oddziale SWAT, więc jego umiejętności są na najwyższym poziomie. Pomaga doglądać tego miejsca, kiedy tu jest, ale nie zajmuje się trenowaniem.
Colter uprzejmie zrobił krok w przód i uścisnął dło






