Quentin westchnął z ulgą i ostrożnie wsunął kartę bankową, którą w niego wepchnęła, z powrotem do jej torebki.
Gdy jego palce musnęły kartę, nie powstrzymał się i pstryknął ją w czoło. "Musisz być bardziej ostrożna. Prawie wygadałaś swoje hasło publicznie."
Ale Nina po prostu spojrzała na niego swoimi wielkimi oczami, śmiertelnie poważna. "W porządku, jeśli ty je znasz."
Quentin zamarł po jej słow






