Oświadczył: – Czuję moich przyjaciół. – Z ekscytacją uderzył kopytami o ziemię. – To te trzy wielbłądy, które zostały sprzedane. Są naprawdę blisko.
– Wspaniale! Zabierz nas do nich – zawołała Nina. Gdy tylko skończyła mówić, Czempion wystrzelił do przodu niczym strzała.
Nagły zryw prędkości szarpnął Ninę do tyłu. Szybko pochyliła się w przód, obejmując garb wielbłąda niczym koło ratunkowe. Słysza






