Nagle z góry dobiegł przeraźliwy, gwałtowny wrzask Auspice'a.
"Pod wami! Południowo-wschodnia dolina! Słyszę tętent, całe mnóstwo! Tam na dole jest chaos! To stado dzików i pędzą prosto na was!"
Po plecach Niny przebiegł zimny dreszcz. Niemal w tej samej sekundzie, gdy Auspice podniósł alarm, rzuciła gorączkowo do słuchawki: "Uwaga, wszystkie jednostki! Z południowo-wschodniej doliny nadciąga stad






