Śnieg ciął powietrze, niosąc ze sobą smród i groźbę ostrych kłów, gdy stado dzików nacierało z trzech stron niczym walące się ściany.
W tej właśnie chwili Nina poczuła dziwny spokój.
Zacisnęła wargi, a w jej źrenicach odbijał się chaos pędzących bestii. Jej spojrzenie było ostre jak brzytwa, szybko skanując sylwetkę każdego dzika, jego chód i karmazynowy błysk w oczach.
Doświadczenie w obserwacji






