Przestał krążyć, złożył skrzydła i opadł pionowo w dół niczym długo wyczekiwana szara błyskawica.
Jego twarde, łuskowate szpony zacisnęły się na uchwycie walizki z odczynnikami, w chwili gdy miała wpaść do wody.
Potężnym uderzeniem skrzydeł Auspice rozbryzgał błotnistą wodę i wyrwał ciężką walizkę z bagna!
Szpony białozora działały jak imadło. Gdy tylko jego palce się na czymś zacisnęły, ścięgna b






