Simon skończył wieszać ostatnią latarnię i zszedł z drabiny. Kiedy się odwrócił, zobaczył Tanyę łapiącą w ramiona Ninę, która właśnie podbiegła, delikatnie klepiąc ją po plecach.
Świeżo zawieszone lampiony pod okapem skąpały Tanyę i Ninę w miękkim, czerwonym blasku, oświetlając również profil Simona.
W ciepłym świetle widok ich objęć był tak piękny, że Simon na moment zapomniał o całym świecie.
„W






