Punkt widzenia Imogen
Theo wchodzi na łóżko, sprawiając, że materac się ugina. Tobias chwyta mnie za kostki i pociąga na koniec łóżka, po czym przewraca mnie na brzuch. Moje palce u stóp ledwo dotykają podłogi, a pośladki są uniesione. Spojrzałam na Theo, który obserwował wszystko z rozbawionym wyrazem twarzy.
– Co w tym takiego zabawnego? – zapytałam. Zanim usłyszałam dźwięk. Dźwięk uderzenia skó






