Punkt widzenia Imogen
Schodząc na dół, robię sobie tosty. Tobias i Theo obserwują mnie, a przez naszą więź czuję, że się martwią. Co kilka sekund posyłają spojrzenia w moją stronę. Kiedy słyszę pukanie, podbiegam i otwieram drzwi, podekscytowana na myśl o spotkaniu z synem. Jednak w progu stoi tylko Josiah. Wyglądam na zewnątrz w kierunku jego samochodu.
– Gdzie są Caroline i Thaddeus? – pytam, od






