Następnego ranka Theo wyszedł do pracy, zostawiając mnie z Tobiasem. Powiedziałam im, że nie potrzebuję opiekunki, ale zignorowali mnie. Widziałam, że mi nie ufają. Nie miałam zamiaru znów uciekać po tym, co wydarzyło się ostatnim razem. Kiedy siedziałam na kanapie, Tobias podszedł i wręczył mi kubek gorącej kawy.
– To jaki mamy plan na dziś? – zapytałam, mając nadzieję, że ma jakiś pomysł, który






