– Co?! Wy jesteście kurwa małżeństwem?! – Tobias wyglądał na spanikowanego. Theo, do którego w końcu dotarło, co powiedział, puścił moje ramiona i zatoczył się do tyłu. Merida wyglądała, jakby zaraz miała rzucić się do ucieczki, i wyraźnie drżała.
– Daj nam to wyjaśnić. Proszę.
– Nie, chcę wyjechać w tej chwili – krzyknęłam z twarzą zalaną łzami. Merida postanowiła się zmyć i odwróciła się w stron






