Zeszliśmy na dół, gdzie w rzędzie czekały dwie żółte taksówki. Wsiadłam do jednej z Meridą i Floydem, a trzy pozostałe dziewczyny do drugiej. Wsunęłam się na tylne siedzenie; rześkie powietrze na zewnątrz uderzyło mnie, gdy tylko wyszłam przez obrotowe drzwi. Przemierzyliśmy miasto, kierując się do celu. Kiedy wysiedliśmy, Floyd zapłacił kierowcy i zaplótł swoje ramię wokół mojego.
– Przez cały cz






