**Punkt widzenia Theo**
W chwili, gdy przekroczyła próg naszego budynku szukając pracy, wyczułem zapach jej niewinności. Nie w sensie jej dziewictwa – o nie, to przepadło dawno, zanim się do niej zbliżyliśmy. Była doświadczona w tej dziedzinie i bardzo otwarta. Ale była to czystość, którą wręcz niemożliwie było wyjaśnić. Nie chodziło wyłącznie o to, jak wyglądała; było to raczej przeczucie. Wszyst






