Właśnie wróciłam do biurka ze zrobioną przed chwilą kawą. Gdy siadałam, zobaczyłam, że mój telefon wibruje i świeci. Sprawdziłam; to była wiadomość od Toma z prośbą, byśmy spotkali się na parkingu, w miejscu, gdzie zazwyczaj parkowałam. Szybko odpisałam i dałam mu znać, że wkrótce tam będę. Wydało mi się nieco dziwne, że chciał spotkać się w miejscu, w którym nie było kamer. Wiedziałam, że Theo i






