Wiedziałam to. Obraz był całkiem miły dla oka, ale nie przekazywał niczego znaczącego ani unikalnego. Nie byłam pewna, co dodać ani jak go poprawić, a kończył mi się czas.
„Masz rację. Chociaż sama nie wiem, jak go naprawić. Zgaduję, że będę musiała w końcu zrezygnować z tego konkursu...” powiedziałam z żalem.
„Myślę, że... ten obraz musi być trochę bardziej kuszący... i seksowny...” wyszeptał uwo






