– Umm… jeśli mogę zapytać… dlaczego zadajesz mi te wszystkie pytania? – odezwałam się, gdy tylko odzyskałam głos.
– Po prostu byłem trochę ciekawy… – odpowiedział Hayden, jakby to było nic wielkiego.
Oczywiście to nie było żadne nic.
– Rozumiem… – wymamrotałam.
– Chodźmy spać – powiedział Hayden, podnosząc się z kanapy.
Nie czekając na moją odpowiedź, ruszył w stronę swojej sypialni. Obserwowałam






