— Więc, chcesz poślubić mojego brata? — zapytał Harvey, pochylając się w moją stronę nad stolikiem kawowym.
Najsmutniejsze w tym wszystkim było chyba to, że jedyną osobą, którą mogłam poprosić o pomoc w tej sprawie, był ktoś, kto oficjalnie uznawany był za zmarłego. Zmusiwszy się do wstania z łóżka, powlokłam się pod prysznic i narzuciłam na siebie jakieś ubrania, po czym ruszyłam prosto do skrzyd






