– To… – wyszeptałam, próbując przetrawić jego słowa.
– Jeśli się z tobą ożeni, to nie dlatego, że został do tego zmuszony. Nikt nie zdoła go do niczego zmusić. Gdyby to było w ogóle możliwe, szef bez wątpienia miałby już ponad dziesięcioro wnucząt do zabawy… – wyjaśnił Harvey, po czym zaczął się śmiać z własnego, na wpół poważnego żartu.
Nikt nie mógł zmusić Haydena. Nigdy wcześniej nie myślałam






