Wkrótce po wyjściu Cioci znów zostałam sama ze swoimi myślami. Wbrew temu, co powiedziałam, by ją uspokoić, nie miałam zamiaru o niczym z Haydenem rozmawiać. Skoro nie chciał się angażować, nie zamierzałam go do tego zmuszać. Spojrzałam na wizytówkę, którą dała mi Ciocia, decydując, że po prostu zostawię wszystko organizatorom.
Nie byłam wybredna, a skoro Hayden nie chciał mieć w niczym głosu, ró






